//sonet niezachodzący w.1.0

Ten utwór jest remiksem artykułów z czołowych mediów internetowych w Polsce.
Ten utwór nie ma swojego autora.
Ten utwór nie posiada ostatecznej wersji, jest niekończącym, rozciągniętym w czasie dzianiem się tekstu. Jest sonetem nie-zachodzącym.
Ten utwór cały czas powstaje.
Ten wiersz nigdy się nie zakończy, bo informacja zawsze znajdzie swoją bazę danych.
Ten utwór istnieje bez publiczności.
Ten utwór jest perpetuum mobile.

Ten utwór nawiązuje do poetyki nowofalowców, którzy wykorzystywali oficjalne komunikaty prasowe do demaskowania PRL-owskiej manipulacji językiem.
Czy wyrwane z kontekstu i zestawione ze sobą nagłówki komplementarnie skonstruowanego świata informacji nie budzą niepokoju?
Czy brak możliwości wejścia głębiej w strukturę danych (i przeczytania artykułu) nie zaburza interfejsu przyjemności?